Przejdź do treści

Paletka do brwi. Jaka powinna być i jak jej używać?

Victoria Handzlik Victoria Handzlik
Zaktualizowano: Czas czytania: 19 min
paletka kosmetyczna do brwi

Farbka gęstnieje na brzegu kieliszka, klientka czeka z zamkniętymi oczami, a Ty nie masz gdzie odsączyć pędzla. Brzmi znajomo? Paletka do brwi wygląda na drobiazg, a jednak to ona decyduje, czy kolor wyjdzie taki, jak go zaplanowałaś. W tym poradniku podpowiadamy, który model wybrać i jak z niego korzystać.

Do czego stylistce brwi przydaje się paletka?

W najprostszym ujęciu to stabilne, gładkie podłoże do przygotowania masy koloryzującej. W praktyce robi dużo więcej.

Wiele stylistek zaczyna od pierwszej lepszej miseczki albo wieczka od opakowania. Przez jakiś czas to działa. Potem pojawiają się pytania, na które trudno znaleźć odpowiedź: dlaczego ta sama farbka u tej samej klientki raz wychodzi grafitowa, a raz z rudym refleksem? Dlaczego henna trzyma się krócej niż na szkoleniu?

Bardzo często winny jest etap, któremu poświęca się najmniej uwagi – przygotowanie masy. Paletka porządkuje go od początku do końca. Daje stałe miejsce, stałą powierzchnię i stałe warunki. A w koloryzacji powtarzalność jest wszystkim, bo klientka wraca właśnie po ten efekt, który dostała ostatnio.

Mieszanie farbki lub henny z aktywatorem

Pigment musi się połączyć z utleniaczem równo, w proporcji podanej przez producenta (często 1:1). Na nieporowatej powierzchni uzyskasz kremową konsystencję bez pęcherzyków powietrza. A to oznacza przewidywalne utlenianie i kolor, który nie zaskoczy Cię po zmyciu.

Dlaczego to takie ważne? Farbka do brwi zawiera prekursory barwnika, które dopiero w kontakcie z utleniaczem tworzą docelowy kolor. Jeśli w jednym miejscu masy jest więcej aktywatora, a w innym mniej, reakcja przebiega nierówno. Na łuku widać to jako plamy, różnicę intensywności między głową a ogonem brwi albo szybsze wypłukiwanie się koloru.

Porowata powierzchnia, na przykład tani lub porysowany plastik, dodatkowo wchłania część płynnego aktywatora. Proporcja, którą starannie odmierzyłaś, w praktyce przestaje być tą proporcją. Przy hennie dochodzi jeszcze jeden problem: proszek łatwo tworzy grudki, a gładkie dno paletki pozwala rozetrzeć je do końca.

Kilka odcieni naraz

Robisz efekt ombre? Początek łuku jaśniejszy, ogon głębszy? Wtedy potrzebujesz co najmniej dwóch osobnych mieszanek, które nie mogą się ze sobą zlać. Paletka z przegródkami rozwiązuje ten problem od ręki.

Miękkie przejście tonalne stało się standardem. Klientki chcą brwi, które wyglądają naturalnie, a nie jednolitego bloku koloru narysowanego od linijki. Żeby taki efekt uzyskać, potrzebujesz zwykle dwóch lub trzech mieszanek: jaśniejszej na początek łuku, bazowej na środek i głębszej na ogon.

Ta sama zasada dotyczy korekty odcienia. Pracujesz z klientką o ciepłym pigmencie włosa i chcesz zneutralizować rudy refleks? Korektor dodajesz do części masy, nie do całości, i porównujesz obie wersje obok siebie. Bez osobnych komór to zgadywanie, a błąd widać dopiero po zmyciu.

Kontrola ilości produktu na pędzlu

Za dużo farbki na włosiu pędzla skośnego i kontur się rozlewa. Krawędź lub płaska strefa paletki pozwala odsączyć nadmiar, zanim dotkniesz skóry klientki.

Doświadczone stylistki odsączają pędzel zawsze w tym samym miejscu paletki – na brzegu albo na płaskiej strefie obok komory. To prosty nawyk, który daje podobną ilość farbki przy każdym pociągnięciu. Kontur wychodzi ostry, a poprawki removerem ograniczają się do minimum.

Przy hennie pudrowej liczy się też gęstość. Zbyt rzadka masa spływa i rozmywa kształt, zbyt gęsta słabo przylega do naskórka. Na paletce łatwo to ocenić i dolać kroplę aktywatora, zanim zaczniesz aplikację.

Ocena odcienia przed aplikacją

Na białym lub przezroczystym tle widać, jak mieszanka naprawdę wygląda. Na ciemnym blacie pomocnika łatwo się pomylić o pół tonu.

Pamiętaj o świetle. Pod chłodną lampą pierścieniową mieszanka może wydawać się bardziej popielata, niż jest w rzeczywistości. Dlatego warto oceniać ją zawsze w tym samym oświetleniu i na tym samym tle. Właśnie wtedy paletka staje się Twoim punktem odniesienia.

Jest też korzyść, o której rzadko się mówi. Klientka widzi, co przygotowujesz. Możesz pokazać jej mieszankę, wyjaśnić, dlaczego wybrałaś taki odcień, i od razu zebrać akceptację. Przy pierwszej wizycie buduje to zaufanie skuteczniej niż niejedna rozmowa.

Tempo i ergonomia zabiegu

Stabilna paletka po prostu przyspiesza pracę. Nie przytrzymujesz jej drugą ręką, nie szukasz miejsca na odłożenie pędzla, nie wycierasz kropli z blatu. Przy kilku koloryzacjach dziennie te zaoszczędzone minuty sumują się w realny czas – na kolejną klientkę albo na spokojną przerwę.

Jaka paletka do brwi? Zacznij od materiału

Materiał decyduje o trzech rzeczach: higienie, wadze i tym, jak paletka zniesie lata pracy z mocnymi pigmentami. Jeśli przejrzysz paletki do farby do brwi w Pimp My Lashes, zobaczysz sześć głównych grup. Każda sprawdza się w innym scenariuszu.

Zanim spojrzysz na tabelę, zadaj sobie dwa pytania. Gdzie najczęściej pracujesz – w stałym gabinecie czy u klientek? I jakie zabiegi wykonujesz najczęściej – klasyczną koloryzację, hennę pudrową, a może laminację z kilkoma preparatami po kolei? Odpowiedzi od razu zawężą wybór.

MateriałNajwiększe zaletyNa co uważać?Dla kogo?
SzkłoIdealnie gładkie, nie przebarwia się od henny, cięższe – nie ucieka spod pędzlaMoże się stłuc przy upadkuStacjonarny gabinet, praca na blacie
Akryl i pleksiLekkie, odporne na stłuczenia, często przezroczysteMogą matowieć od agresywnych płynów – sprawdź zalecenia producentaStylistki mobilne, praca z paletką na dłoni
SilikonMiękki, łatwo się myje, dużo komór i miejsca na pędzleLekki, więc bywa mniej stabilny przy energicznym mieszaniuLaminacja i lifting, kilka preparatów w jednym zabiegu
Stal nierdzewnaBardzo trwała, znosi dezynfekcję bez śladówMetaliczne tło utrudnia ocenę odcieniaDuże mieszanki, praca na kilku klientkach dziennie
ŻywicaChłodna powierzchnia spowalnia wysychanie produktuMniejsza powierzchnia roboczaStylistki brwi i rzęs, które lubią mieć produkt na palcu
JednorazowePełna higiena, zero myciaKoszt sumuje się przy dużej liczbie zabiegówPraca wyjazdowa, klientki z wrażliwą skórą, szkolenia

W skrócie: szkło wygrywa w gabinecie, akryl w torbie wyjazdowej, a silikon wtedy, gdy na jednym zabiegu żonglójesz kilkoma preparatami.

Szkło – wybór na lata

Szkło ma jedną przewagę, której nie da się podrobić: jest całkowicie nieporowate. Pigment nie ma gdzie wniknąć, więc paletka po roku wygląda tak samo jak pierwszego dnia. Nawet intensywna henna nie zostawia na niej cienia.

Druga zaleta to waga. Cięższa paletka nie przesuwa się pod naciskiem pędzla czy szpatułki, więc mieszasz pewnie i szybko. Minus? Szkło nie wybacza upadku na płytki. W gabinecie z porządnym pomocnikiem to rzadki problem, w torbie wyjazdowej – już nie.

Akryl i pleksi – lekkość i mobilność

Akryl waży ułamek tego, co szkło, i nie pęka przy upadku. Dlatego to najczęstszy materiał paletek na dłoń. Przezroczysty akryl ma też ciekawą zaletę: położony na białej serwetce daje idealne tło do oceny odcienia.

Trzeba jednak o niego dbać. Akryl rysuje się łatwiej niż szkło, a w rysach z czasem osadza się pigment. Nie szoruj go więc ostrymi gąbkami i nie zostawiaj farbki do zaschnięcia.

Silikon – gdy zabieg ma kilka etapów

Silikonowe paletki zyskały popularność razem z laminacją brwi i liftingiem rzęs. Przy tych zabiegach pracujesz na kilku preparatach po kolei, a do tego potrzebujesz miejsca na pędzle, mikroaplikatory i grzebyki. Wielokomorowa paletka silikonowa mieści to wszystko w jednym miejscu.

Silikon jest miękki i elastyczny, więc zaschnięte resztki często wystarczy po prostu wygiąć i zdjąć. Jest też lekki. Jeśli mieszasz energicznie, wybierz model z szeroką podstawą lub antypoślizgowym spodem.

Stal nierdzewna – trwałość bez kompromisów

Stal przetrwa wszystko: upadki, codzienną dezynfekcję, lata intensywnej pracy. Dlatego często wybierają ją salony z dużym obrotem i wizażystki. Metalowe paletki zwykle mają większą powierzchnię, a w zestawie bywa szpatułka.

Jedyna wada dotyczy koloru. Srebrzyste, błyszczące tło zniekształca odbiór odcienia, więc finalną ocenę mieszanki lepiej zrobić na białym tle.

Żywica i jednorazowe – rozwiązania do zadań specjalnych

Pierścionki żywiczne mają chłodną powierzchnię, przez co produkt wysycha na nich wolniej. Docenisz to przy dłuższych korektach i dopełnianiu pojedynczych włosków.

Jednorazowe pierścionki i samoprzylepne paletki to z kolei odpowiedź na pytanie o higienę bez kompromisów. Nie wymagają mycia ani dezynfekcji, więc sprawdzają się wszędzie tam, gdzie nie masz dostępu do zlewu.

koloryzacja brwi z użyciem paletki kosmetycznej

Miarka, przegródki, otwór na palec. Detale, które zmieniają pracę

Materiał to dopiero połowa decyzji. Druga połowa to kształt – i tu wybór jest naprawdę szeroki.

Paletka z miarką

Jeśli zależy Ci na powtarzalnym kolorze, to model z miarką jest pierwszym wyborem. Nadrukowana skala pokazuje, jak długi pasek farbki wycisnąć z tubki. Klientka wraca po sześciu tygodniach, a Ty odtwarzasz receptę co do milimetra, zamiast zgadywać na oko.

Nie bez powodu paletka z miarką Thuya od dawna należy do bestsellerów kategorii. Podobnie działają szklany diament Pimp My Brows oraz model Wonder Lashes z lustrzanej pleksi.

Miarka rozwiązuje problem, który zna każda stylistka z kilkuletnim stażem. Pasek mniej więcej jak paznokieć znaczy coś innego przy porannej klientce, a coś innego o osiemnastej, po ośmiu godzinach pracy. Skala nadrukowana na paletce eliminuje to ryzyko. Ten sam pasek oznacza tę samą ilość pigmentu, a więc tę samą proporcję z aktywatorem.

Warto iść o krok dalej i zapisywać w karcie klientki nie tylko numer odcienia, ale też długość paska i ewentualny korektor. Po kilku wizytach masz gotową, sprawdzoną recepturę. Możesz ją przekazać nawet innej stylistce z salonu, jeśli klientka trafi do niej podczas Twojego urlopu.

Przegródki i komory

Cztery wgłębienia (jak w paletce miksującej Zola), sześć komór (DaLashes) albo osiem wypustek (tacka Manybeauty) – liczba zależy od tego, ile mieszanek przygotowujesz naraz.

  • 2–4 komory wystarczą do klasycznej koloryzacji i prostego ombre.
  • 6 i więcej przydaje się przy laminacji, gdzie obok farbki stoją preparaty do kolejnych etapów.
  • Miejsce na pędzel (np. w multifunkcyjnej paletce silikonowej Pimp My Lashes) oznacza, że narzędzie nie ląduje na ręczniku klientki.

Przy wyborze liczby komór zwróć uwagę także na ich głębokość. Płytkie wgłębienia ułatwiają mieszanie i odsączanie pędzla, ale przy większej ilości płynnego aktywatora łatwo o rozlanie. Głębsze komory lepiej trzymają rzadsze preparaty, choć trudniej z nich wybrać resztkę masy.

Nie warto też przesadzać w drugą stronę. Paletka z dziesięcioma wgłębieniami przy zabiegach z jedną farbką to więcej mycia i więcej miejsca na blacie, bez żadnej realnej korzyści.

Na dłoń, na palec czy na blat?

To w dużej mierze kwestia nawyku. Paletki z otworem na palec (serce i usta od Zoli, akrylowe modele Manybeauty) trzymasz tuż przy twarzy klientki. Ruch pędzla jest krótszy, więc farbka nie kapie po drodze.

Cięższe modele szklane czy miseczka Didier Lab Esthétique zostają na blacie pomocnika. Dają stabilność, ale wymagają więcej obrotów głową.

Pierścionki i pierścienie to opcja minimum: mała porcja produktu, zero odkładania. Sprawdzają się przy korektach i dopełnianiu pojedynczych włosków.

Jeśli wahasz się między modelem na dłoń a modelem na blat, przypomnij sobie ostatni zabieg. Czy częściej szukałaś wzrokiem paletki, czy raczej przytrzymywałaś ją, żeby nie uciekała? To pierwsze sugeruje paletkę na palec, to drugie – cięższą paletkę stacjonarną.

Jak dopasować paletkę do rodzaju zabiegu?

W praktyce wiele stylistek ma dwie lub trzy paletki i wybiera jedną z nich w zależności od usługi:

  • Koloryzacja farbką – paletka z miarką, najlepiej szklana lub akrylowa, z 2–4 komorami.
  • Henna pudrowa – gładka, nieprzebarwiająca się powierzchnia, czyli przede wszystkim szkło.
  • Laminacja brwi z koloryzacją – wielokomorowa paletka silikonowa z miejscem na narzędzia.
  • Korekty i dopełnienia – pierścionek lub mała paletka na palec.

Taki zestaw nie wymaga dużego budżetu, a skraca czas przygotowania stanowiska przy każdej usłudze.

Jak używać paletki do farby? Krok po kroku

Sama paletka niczego nie załatwi, jeśli korzystasz z niej w pośpiechu. Oto kolejność, która sprawdza się przy większości farbek i henny:

  1. Zdezynfekuj paletkę przed zabiegiem. Nawet jeśli była umyta wieczorem. Klientka powinna widzieć, że robisz to przy niej.
  2. Dobierz kolor, zanim cokolwiek wyciśniesz. Zmieszanej farbki nie odłożysz na później, bo utlenianie już się zaczęło.
  3. Odmierz pigment. Na paletce z miarką to kwestia sekundy. Bez miarki ustal własną stałą długość paska i zapisz ją w karcie klientki.
  4. Dodaj aktywator w proporcji z instrukcji producenta. Różne marki mają różne wymagania, więc nie przenoś receptury jeden do jednego.
  5. Mieszaj spokojnie, kolistym ruchem. Szpatułką albo końcówką pędzla, aż masa będzie jednolita i bez bąbelków.
  6. Sprawdź odcień na jasnym tle. Jeśli wychodzi za ciepło lub za chłodno, koryguj teraz, w osobnej komorze.
  7. Odsącz pędzel o krawędź i dopiero wtedy przejdź do konturu.

Dlaczego kolejność ma znaczenie?

Czas to składnik, którego nie znajdziesz w żadnej tubce, a mimo to wpływa na efekt. Od chwili połączenia pigmentu z aktywatorem mieszanka zaczyna się zmieniać. Jeśli najpierw zmieszasz farbkę, a dopiero potem zaczniesz mapowanie brwi, nakładasz masę, która jest już w innej fazie reakcji niż ta, którą producent miał na myśli. Efekt bywa słabszy albo nierówny.

Dlatego najpierw geometria, kontur i oczyszczenie skóry. Paletka wchodzi do gry dopiero wtedy, gdy wszystko inne jest gotowe, a klientka leży wygodnie na fotelu.

Warto też wyrobić sobie stały układ stanowiska. Paletka zawsze po tej samej stronie, pędzel w tym samym miejscu, remover i patyczki w zasięgu ręki. Po kilku tygodniach ręka sama wie, gdzie sięgnąć, a Ty skupiasz się wyłącznie na kształcie brwi.

Praca z kilkoma odcieniami

Przy ombre przygotuj dwie mieszanki w sąsiednich przegródkach, a do każdej weź osobny pędzel. Jeden pędzel do obu kolorów to prosta droga do brudnego przejścia tonalnego. Jaśniejszą masę nakładasz na początek łuku, ciemniejszą na środek i ogon.

Dobrą praktyką jest ułożenie mieszanek na paletce w tej samej kolejności, w jakiej będziesz je nakładać – od najjaśniejszej do najciemniejszej. Przy szybkiej pracy nie musisz się zastanawiać, która komora jest która. Jeśli Twoja paletka ma przezroczyste dno, możesz nawet podpisać strefy na kartce pod spodem.

Paletka przy laminacji brwi

Przy laminacji paletka staje się centrum stanowiska. Obok farbki stoją preparaty do kolejnych etapów zabiegu, a każdy z nich nakładasz innym aplikatorem. Wielokomorowa paletka silikonowa pozwala rozłożyć wszystko w jednym miejscu i nie pomylić kolejności. Narzędzia odkładasz do przeznaczonych na nie wgłębień, więc nie lądują na ręczniku ani na twarzy klientki.

Ile farbki przygotować?

Mniej, niż Ci się wydaje. Lepiej dorobić małą porcję w trakcie, niż wyrzucać połowę zaschniętej mieszanki. Dobrze dobrana paletka z miarką potrafi wyraźnie ograniczyć straty drogiego produktu.

Przy gęstych, mocnych brwiach naturalnie potrzebujesz więcej masy niż przy rzadkich i jasnych. Zamiast jednak od razu podwajać porcję, przygotuj standardową ilość i obserwuj, ile zostaje po zabiegu. Po kilku wizytach będziesz dokładnie wiedzieć, ile potrzebuje dana klientka. To kolejna informacja, którą warto zapisać w jej karcie.

Higiena paletki. Mycie, dezynfekcja, przechowywanie

Czystość na stanowisku to wymóg sanitarny, ale też element wizerunku. Klientka może nie znać się na pigmentach. Zaschnięte resztki farby na paletce zauważy jednak od razu.

Paletka dotyka produktu, który za chwilę trafi na skórę twarzy, często tuż przy oku. Jeśli na jej powierzchni zostaną resztki poprzedniej mieszanki albo drobnoustroje, przenosisz je bezpośrednio na kolejną klientkę. Ryzyko podrażnienia czy infekcji jest niewielkie, ale wystarczy jeden taki przypadek, żeby stracić klientkę i jej polecenia.

Nie zapominaj też o kontrolach sanitarnych. Narzędzia wielorazowe muszą być myte i dezynfekowane zgodnie z procedurami Twojego gabinetu, a paletka jest takim samym narzędziem jak pęseta czy pędzel.

Myj od razu po zabiegu

Nie zostawiaj paletki na potem. Świeżą mieszankę zmyjesz wodą z łagodnym preparatem myjącym w kilka sekund. Zaschnięta henna wymaga już removera i cierpliwości, a na tworzywie może zostawić cień.

Najprostszy nawyk to mycie paletki od razu po zmyciu farbki z brwi klientki, jeszcze zanim zaczniesz rozmowę o kolejnej wizycie. Trwa to minutę. Jeśli z jakiegoś powodu nie możesz tego zrobić od razu, przynajmniej zetrzyj mieszankę wilgotnym wacikiem. Zaschnięta warstwa jest o wiele trudniejsza do usunięcia niż świeża.

Dezynfekuj środkiem dopasowanym do materiału

Szkło i stal zniosą praktycznie każdy płyn do dezynfekcji narzędzi. Z akrylem i pleksi bądź ostrożniejsza – część tworzyw matowieje albo pęka od mocnych preparatów alkoholowych. Zanim zaczniesz, przeczytaj zalecenia producenta paletki.

Kolejność jest zawsze ta sama: najpierw mycie, potem dezynfekcja. Preparat dezynfekujący nie zadziała skutecznie na powierzchni pokrytej resztkami pigmentu i tłuszczu. Po dezynfekcji pozwól paletce wyschnąć lub wytrzyj ją czystym, jednorazowym ręcznikiem papierowym. Silikonowe modele dokładnie osusz w miejscach załamań, bo tam najdłużej zostaje wilgoć.

Kiedy jednorazowa, a kiedy wielorazowa?

Wielorazowa paletka opłaca się w gabinecie, gdzie masz zlew i rutynę dezynfekcji. Jednorazowe pierścionki albo samoprzylepne paletki Second Skin ratują sytuację na wyjazdach, eventach i szkoleniach. Warto mieć kilka sztuk w zapasie także w gabinecie, na wypadek wyjątkowo wrażliwej klientki.

Przechowuj czyste paletki w zamkniętym pojemniku lub szufladzie, z dala od pudru i pyłu. Gładka powierzchnia jest higieniczna tylko wtedy, gdy nie leży otwarta przez cały dzień.

Kiedy wymienić paletkę?

Szklana paletka posłuży praktycznie bez końca, jeśli się nie stłucze. Z tworzywami jest inaczej. Wymień paletkę, gdy zauważysz:

  • trwałe przebarwienia, których nie usuwa remover,
  • gęste rysy, w których osadza się pigment,
  • zmatowienie lub mikropęknięcia na akrylu,
  • lepkość albo zmianę struktury silikonu.

To sygnał, że powierzchnia przestała być gładka i nie da się jej już porządnie zdezynfekować. Przy cenie paletki nie warto ryzykować ani jakości koloru, ani zdrowia klientki.

Błędy, które psują kolor (choć paletka jest w porządku)

Z doświadczenia stylistek wynika, że problem rzadko leży w samym akcesorium. Częściej w nawykach:

  • Mieszanie na ciemnym blacie lub w kolorowej miseczce. Odcień wygląda inaczej niż na skórze i łatwo przesadzić z intensywnością.
  • Jedna komora na wszystko. Resztka z poprzedniej mieszanki potrafi zmienić ton nowej.
  • Przygotowanie farbki na zapas przed wywiadem z klientką. Zanim skończysz rozmowę, utlenianie pójdzie za daleko.
  • Zbyt lekka paletka do energicznego mieszania. Przesuwa się po blacie, a farbka ląduje tam, gdzie nie powinna.
  • Mycie dopiero wieczorem. Pigment wnika w mikrorysy tworzywa i z czasem paletka szarzeje.

Większość tych błędów ma wspólny mianownik: pośpiech. Gdy grafik jest pełny, przygotowanie masy wydaje się najmniej ważnym etapem. Właśnie tam najczęściej powstają różnice, które potem klientka komentuje słowami tym razem wyszło jakoś inaczej.

Jak wyłapać problem, zanim zobaczy go klientka?

Zanim nałożysz masę na łuk, zatrzymaj się na trzy sekundy i sprawdź trzy rzeczy. Czy konsystencja jest jednolita, bez grudek i bąbelków? Czy odcień na jasnym tle zgadza się z tym, co zaplanowałaś? Czy na pędzlu nie ma nadmiaru produktu? Jeśli choć jedna odpowiedź budzi wątpliwości, popraw to na paletce. Na brwiach będzie już za późno.

Przy powtarzających się niespodziankach z kolorem warto też zrobić mały test. Przygotuj tę samą mieszankę na swojej obecnej paletce i na szkle, a potem porównaj je po kilku minutach. Jeśli różnica jest widoczna, wiesz już, że czas na wymianę akcesorium.

Ile kosztuje dobra paletka do brwi?

Mniej, niż jedna farbka. Większość profesjonalnych modeli mieści się w przedziale ok. 15–60 zł. Najprostsze jednorazowe pierścionki kosztują grosze, zaś rozbudowane paletki silikonowe z miejscem na narzędzia zbliżają się do 100 zł.

Na cenę wpływają materiał, liczba przegródek, obecność miarki i marka. Szklana czy akrylowa paletka przy dobrej pielęgnacji wytrzyma latami, więc to wydatek raczej jednorazowy.

Patrząc na ceny w kategorii, można wyróżnić trzy pułapy:

  • do ok. 20 zł – proste paletki akrylowe na dłoń, pierścienie, tacki z wypustkami, szklane kieliszki i jednorazowe pierścionki,
  • ok. 30–65 zł – paletki z miarką, modele szklane, paletki z przegródkami oraz mniejsze paletki silikonowe,
  • powyżej 65 zł – rozbudowane paletki silikonowe z miejscem na pędzle i narzędzia.

Czy warto oszczędzać? Na samym akcesorium raczej nie. Najtańsza paletka z porowatego tworzywa szybko się przebarwi, a każde zmarnowane opakowanie farbki czy henny kosztuje więcej niż różnica w cenie. Dobra paletka szybko się zwraca, bo pozwala zużywać dokładnie tyle produktu, ile potrzebujesz.

Najlepszy układ dla większości gabinetów? Jedna solidna paletka z miarką na co dzień, druga z przegródkami do ombre i laminacji oraz zapas jednorazowych pierścionków. Taki zestaw złożysz w kategorii paletki kosmetyczne do farb, gdzie znajdziesz modele Thuya, Zola, Manybeauty, Wonder Lashes, Noemi i wielu innych producentów.

Zobacz paletki kosmetyczne w Pimp My Lashes

Victoria Handzlik

Victoria Handzlik to trenerka branży beauty oraz stylistka specjalizująca się w stylizacji brwi (laminacja, farbowanie, regulacja) oraz liftingu rzęs, w tym metodzie koreańskiej, a także w makijażu i depilacji woskiem. Prowadzi własny salon i szkolenia, w których łączy praktyczne podejście z aktualnymi trendami, tworząc spójne i nowoczesne standardy pracy dla stylistek. W swojej pracy stawia na naturalne efekty, precyzyjne modelowanie oraz indywidualne podejście do każdej klientki. Jej stylizacje są harmonijne, lekkie i dopasowane do rysów twarzy, dzięki czemu podkreślają naturalne piękno bez efektu przerysowania. Dużą wagę przykłada również do komfortu podczas zabiegów oraz jakości używanych produktów. Regularnie aktualizuje swoją wiedzę i wdraża nowe rozwiązania, śledząc rozwój branży oraz zmieniające się potrzeby klientek i stylistek.

Poznaj autorkę

Najczęściej zadawane pytania: Paletka do brwi. Jaka powinna być i jak jej używać?

Czy mogę używać jednej paletki do farbki i henny?

Tak, pod warunkiem że dokładnie ją umyjesz i zdezynfekujesz między zabiegami. Najlepiej sprawdzi się szkło, bo nie przebarwia się od pigmentów henny.

Paletka szklana czy akrylowa – co lepsze dla początkującej stylistki?

Do gabinetu polecamy szkło: jest stabilne i najłatwiej utrzymać je w czystości. Jeśli często pracujesz wyjazdowo, wybierz lekki akryl z otworem na palec.

Po co paletka z miarką?

Miarka pozwala odmierzać zawsze tę samą ilość farbki. Dzięki temu powtórzysz kolor u stałej klientki i nie zmarnujesz produktu.

Czym czyścić zaschniętą farbę z paletki?

Najpierw spróbuj ciepłej wody z łagodnym środkiem myjącym. Uporczywe resztki usuń removerem do farby, a na koniec zdezynfekuj paletkę preparatem dopasowanym do jej materiału.

Udostępnij:

Przeczytaj także z tej samej kategorii:

Zobacz wszystko z kategorii:

Brwi

Dołącz do naszej społeczności i odbierz rabat -10% na pierwsze zakupy

Brawo osiągnełaś/eś kwotę 999 zł, wybierz gratis